Coraz częściej słyszę od rodziców: „moje dziecko nie potrafi się niczym zająć“, „snuje się po domu“, „marudzi, że się nudzi“, „leży na łóżku i nie potrafi się niczym zająć“.

Co robić, aby dziecko wychodziło z inicjatywą, wymyślało samodzielnie zabawy – po prostu umiało zarządzać nudą?


1) POZWÓL DZIECKU DOŚWIADCZYĆ NUDY

Ekrany (telewizja, komputery, tablety, komórki itp.), zajęcia dodatkowe po lekcjach pozwalają rodzicowi „kupić” trochę cennego czasu na ogarnięcie domu, przygotowanie jedzenia czy znalezienie chwili wytchnienia po pracy. Pytanie czy ta organizacja czasu przynosi długofalowe korzyści w kwestii gospodarowania NUDĄ i czasem wolnym przez dziecko?

Żeby dziecko nauczyło radzić sobie z nudą, musi najpierw jej doświadczyć i się z nią zmierzyć. Jeśli czas wolny wypełniają mu zajęcia dodatkowe, treningi, ekrany nic dziwnego, że nie ma pomysłu, co zrobić, gdy nikt i nic nie organizuje mu czasu. Rodzicu pozwól na nudę, żeby uruchomić kreatywność Twojego dziecka.

Może warto powalczyć z przekonaniem, że jeśli nie zagospodaruję czasu dziecku to nie zrobi nic produktywnego, niczego się nie nauczy.

 

2) NO TO WYMYŚLAĆ MU ZABAWY CZY NIE?

Pewnie, że można pomóc dzieciom WYMYŚLIĆ ZABAWĘ, ale NIE ORGANIZOWAĆ JEJ. Drogi Rodzicu zabawa nie ma przebiegać po Twojemu, a efekt końcowy prac plastycznych nie ma wylądować w galerii sztuki. Głównym celem takiej aktywności dzieci jest DOBRA ZABAWA.

Przymknij oko na nierówne wycinanki, wyjechanie za kontury kredką lub połączone w dziwną machinę dwa zestawy lego z pominięciem instrukcji.

„Nicnierobienie” może pomóc dziecku odnaleźć, co ono lubi i co je pasjonuje, w czym jest dobre, rozwinąć wyobraźnię. Dziecko poradzi sobie bez asekuracji, nauczy się dzięki temu odpowiedzialności za swój wolny czas. Wsparcia w tej kwestii wymaga jedynie czuwanie nad bezpieczeństwem Pociech oraz przestrzeni zabaw, co by ostała się w jednym kawałku.

 

3) JA TEGO NIE MIAŁEM NIECH ON/ONA MA

To bardzo szlachetne, że chcemy naszym dzieciom zapewnić warunki jakich nie mogli nam zapewnić nasi rodzice. Z drugiej strony możemy tymi dobrami mądrze zarządzać, o czym zapominamy.

Często skupiamy się na fragmencie „Ja tego nie miałem/am”. Spróbujmy odwrócić to stwierdzenie i zadać pytanie: „Co ja jako dziecko miałam/em, co świetnie się sprawdziło w kwestii czasu nudy”

  • Miałem/am możliwość przeżywania dzieciństwa w ograniczonym dostępie do Internetu, komputera czy telefonu. Zatem znam świat bez tych udogodnień oraz wiem, jak gospodarować czasem bez mediów. To coś czym możesz podzielić się ze swoim dzieckiem, pokazać , że taki świat i czas też może być atrakcyjny. To nie znaczy, że ekrany, Internet są złe, to znaczy, że warto również pielęgnować świat fantazji i kreatywności offline. Wykorzystaj to!
  • Znam świat gier planszowych oraz gier papierowych (statki, kółko i krzyżyk, państwa – miasta itp.)
  • Znam wartość i satysfakcję ze zrobionej własnoręcznie zabawki. Zauważam ostatnio masę półproduktów czy ograniczony zakres czynności, które trzeba wykonać, wymyślić, żeby uzyskać oczekiwany efekt w zabawie. „Wystarczy nacisnąć, popchnąć, przykleić, wyciągnąć z pudełka i już… gotowe: dźwięk, pojazd, samolot itp. Pokaż dziecku, że wspólne zrobienie np. ubranek dla zabawek, latawca może być świetną frajdą.

Podziel się swoim doświadczeniem, bez wartościowania „za moich czasów było lepiej”, „ja jakoś nie miałem komputera i potrafiłem znaleźć sobie zajęcie”, „ciągle ślęczycie na tym x-boxie, moglibyście wyjść na dwór”.

Zamiast powyższych może warto położyć nacisk na coś innego: „Zdradzę Ci sekret, gdy byłem dzieckiem, moim ulubionym sposobem na nudę było…”, „Wiem, że lubisz grać. Problem w tym, że czas ekranowy jest ograniczony, hmmm pomyślmy, co można by robić gdyby wyłączyli nam prąd..”; „Co powiecie na turniej piłki nożnej na dworze?”.

 

4) SKRZYNIE PEŁNE POMYSŁÓW – RECEPTA NA NUDĘ

  1. Stwórz dziecku okazję do doświadczenia nudy – jeśli trzeba wyłącz prąd, odłącz Internet;
  2. Ogranicz liczbę zabawek, które ma w pokoju. Warto schować pewną część zabawek po to, by po jakimś czasie je wyciągnąć sprawiając, że znowu będą atrakcyjne;
  3. Pokaż dziecku jak Ty spędzasz wolny czas, bez ekranów. Dziecko najlepiej uczy się przez naśladowanie!;
  4. Stwórzcie 2 skrzynie pełne pomysłów:

PIERWSZA: To skrzynia, do której wrzucacie karteczki z pomysłami, zadaniami, wyzwaniami na czas nudy. (Dobrze jeśli w pomysłach nie ma ekranów).

DRUGA: To skrzynia ze zbiorem wszelkiego rodzaju inspirujących śmieci – rolek po papierze, złotek, butelek, puszek, nakrętek, guzików, skrawków materiału, gazet. Wystarczy dodać odrobinę wyobraźni.

* Spotkałam się również z pomysłem, żeby zostawić dziecko z jakimś tematem do materiałów w skrzyni – np. na dziś: statek piracki.

** Sam karton może przechodzić liczne transformacje w sprzęty codziennego użytku takie jak pralka, zmywarka, szafa, kuchenka, piekarnik. Dodatkowa korzyść jest taka, że przy wykorzystaniu tych sprzętów w zabawie, dzieci chętniej włączają się w codzienne obowiązki.

 

Do dzieła! Czas na nudę!